- Elbląską Solidarność oburzyły uchwalone przed świętami ustawy okołobudżetowe. Dlaczego?
- Prezydium zarządu regionu przygotowało specjalne stanowisko w sprawie ustaw okołobudżetowych. Przegłosowane przez Sejm, a zaproponowane przez rząd ustawy okołobudżetowe polegają głównie na ograniczaniu ludzkich uprawnień. Zabranie zasiłków przedemerytalnych, porodowych i rodzinnnych, ulg w przejazdach komunikacją powszechną oraz ograniczenie dostępności świadczeń z pomocy społecznej razem z próbą zawłaszczenia państwa dla swoich politycznych kolegów ukazują całą prawdę o antynarodowym i antyspołecznym charakterze koalicji rządzącej.
- Zdaniem Solidarności pieniędzy brakujących w budżecie można było poszukać w inny sposób?
- Oczywiście, że tak. Wyrażamy nadzieję, że fakt okłamywania wyborców i odejście SLD, PSL i UP od deklaracji wyborczych spowoduje, że nasze społeczeństwo przejrzy na oczy i jednoznacznie opowie się przeciw zabieraniu słusznie nabytych praw. Sobie i Polsce życzymy, aby miniona wigilia była ostatnią z rządem Leszka Millera, Jarosława Kalinowskiego i Marka Pola, bo im szybciej znajdą się oni w opozycji, tym lepiej.
- Czy stanowisko elbląskiej Solidarności jest tylko martwym dokumentem?
- To nie jest tylko dokument. Nasze stanowisko rozsyłamy wszystkim, którzy mają jakikolwiek wpływ na to, co się dzieje. To skandal, że na święta zafundowano nam takie ograniczenia. Przecież te trzy ugrupowania, czyli spadkobiercy ideałów komunistycznych, powtarzają bez mrugnięcia okiem scenariusz grudnia 1970 roku. Później szyderczo powiedzą, że buntują się tylko chuligani.
Autor artykułu: Agata Załuska